1. Nerwowy

Myślicie, że jest nerwowy z powodu jutrzejszego egzaminu?

Nie. Jesteście w błędzie. Chodzi raczej o domowe sprawy.

Jeśli natomiast chodzi o jutro, to przyznam, że martwię się jedynie tym, że w temacie wypracowania będzie coś w stylu “postawy romantyków” lub “objaśnij w kontekście czegoś typowego dla danej epoki”.  Wydaje mi się, że dzięki mojej byłej już polonistce jestem na tyle.. przygotowana, że powinnam wyciągnąć z tekstu jakiekolwiek informacje, natomiast jeśli chodzi o odnoszenie się do epok literackich to jestem słaba.  A tak poza tym, to nie bardzo się denerwuję, nawet jeśli kompletnie nie kumam, o co chodziło w Ferdydurke.

Ostatni dzwonek natomiast był dłuuugi. Chodzi mi raczej o tą część formalną i artystyczną. Co tam, że przy wyczytywaniu nazwisk mojej klasy jakiś chłopaczek zamiast imienia na A przeczytał imię na P.  Chwała im jedynie za to, że  zasłonili okna na auli, bo byśmy się gotowali przez 2 godziny. Samo wychodzenie z klasy wśród oklasków i wrzasków, i balonów  było przyjemnym uczuciem. Czułam się poniekąd dumna, że skończyłam naukę w tej szkole. Jednak na chwilę obecną nie będę tęsknić.

Did you just call me a selfish bastard?

10. Irytujący

Boże, myślałam, że coś źle policzyłam…. Ech…

Czytaj dalej ’10. Irytujący’

32. Prawie wiosenny

Dzisiaj poważnie zwątpiłam w wiosnę, widząc za oknem przecudną śnieżycę.

Czytaj dalej ’32. Prawie wiosenny’

39. Pożegnalny

So, this is it. Londyn.

Poczułam, że siostra faktycznie wyjeżdża dopiero jak się pożegnałyśmy. To dziwne uczucie. Zwykle była na wyciągnięcie ręki, a teraz już nie będzie. I wcale nie pomaga wizja wyjazdu tam w wakacje. To i tak zawsze będzie dziwne.

Czytaj dalej ’39. Pożegnalny’

46. Zakatarzony

Taaak, właśnie. Zamiast cieszyć się cieplutkim weekendem… ja siedzę z tuzinem paczek chusteczek. A wszystko to – nie śmiem nawet wątpić – dzięki uprzejmości koleżanki, która pół tygodnia siedząc za mną w klasie smarkała ile wlezie.

Czytaj dalej ’46. Zakatarzony’

69. Deszczowy

Czyż nie urocze stworzonko?

Czytaj dalej ’69. Deszczowy’

77. Zmęczony

Herbatka się kończy. Nowy odcinek chirurgów czeka na obejrzenie. A za ścianą w tv niedługo będą się naparzać pod Troją. I widzicie! Wszystko przez faceta, któremu zachciało się baby.  (Ach, ten uroczy Orlando :3).

Czytaj dalej ’77. Zmęczony’

79. Bolesny

Ten, kto wejdzie do Królestwa Baśni, musi mieć serce małego dziecka. 

Lang.

Tym oto pięknym cytatem naprowadziłam Was na temat mojej pracy maturalnej: Światy baśniowe. Coś o czym można pisać latami, a i tak nie wiem od czego zacząć.

Przede mną stos książek literatury podmiotu i przedmiotu. I kolejna wersja bibliografii gotowa. Mam nadzieję, że już dobrze poprawiona. Natomiast plan ramowy leży i kwiczy.

Jedyną przydatną rzeczą wykonaną do matury dziś było zrobienie zadań z informatora… No dobra, to była praca domowa D:

Czemuż taki tytuł?

1. Wyryłam dziś pięknie na ośnieżonych schodach.

2. Byłam na szczepieniu, które 6 godzin później zaczęło mnie boleć. I to potwornie. A już się cieszyłam, że było tak bezproblemowo.

Tak właściwie to miałam już spać… godzinę temu. Ale zależało mi, żeby cokolwiek napisać.

Śmierć wisi w powietrzu.

1. Sen o osobie żyjącej która umiera: zwiastuje pogorszenie relacji oraz zerwanie z nią znajomości.

2. Śmierć – Sny o śmierci nigdy nie zapowiadają prawdziwej śmierci, przeważnie sygnalizują tylko, że trzeba w duszy zachować coś przy życiu, które inaczej obumarłoby.

3. Widzieć czyjąś - oznacza pojawienie się nowego członka rodziny

Czytaj dalej ‘Śmierć wisi w powietrzu.’

Świat spowity mgłą.

Zeszłorocznej listopadowej nocy miałam sen. Sen, który zapadł mi w pamięci na tyle dobrze bym mogła go znów odtworzyć i zapisać go, żebym jednak z upływem czasu nie zapomniała.

Czytaj dalej ‘Świat spowity mgłą.’


Blog Stats

  • 141 hits

 

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Najnowsze komentarze


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.